Gambia – świat się pomylił!

Posted by

·

Gambia… najmniejsze państwo Afryki, które dało mi więcej niż najbogatszy Dubaj, rajskie Malediwy czy tureckie all inclusive razem wzięte. To podróż, która zmieniła moje wartości, uświadomiła jak próżne jest nasze dążenie do luksusu, jak można cieszyć się z niczego i jak pomaganie może zrobić więcej złego niż dobrego, gdy kierujesz się tylko serduchem. Gambia – świat się pomylił i to mocno.

IMG_7064

IMG_8435.JPG

Lot prawie 10 godzin z międzylądowaniem w Maladze dał popalić, ale to był mały pikuś przy tym co przeżyliśmy na miejscu. Pierwsze zderzenie z rzeczywistością nastąpiło po przylocie do ośrodka. Brak ciepłej wody, brak światła, szczury i małpki to jakby codzienność. Byłam przerażona, bo mimo, że nie zawsze nocuję podczas podróży w luksusach, to wtedy namiot wydawał mi się lepszym luksusem niż nasz pokój.

Jedna wizyta w stolicy – Bandżulu wystarczyła, aby docenić te nasze warunki. Bieda na każdym rogu, brud taki, którego nasz sanepid nie ogarnąłby żadnymi mandatami, bose dzieci, psujące się mięso na targu, zapchlone zwierzaki i wszystko najgorsze co mogłam sobie wyobrazić.

IMG_9063.JPG

IMG_6432.JPG

IMG_6491.JPG

IMG_6397

IMG_6416

Ale.. to nie był nasz cel wyjazdu. Naszym celem były dzieciaki z malutkiej wioski, które z powodu braku pieniędzy nie mogą się godnie uczyć, nie mają co jeść, nie mówiąc o najmniejszych wygodach jakie system edukacji powinien zapewnić.

Pierwsza wizyta w szkole była szokiem. Łzy dusiły nas stale, w gardle ściskało nie do wytrzymania. Bieda, zaniedbanie… porażające. Tego nie da się opisać słowami. Za szkolną bramą odgrywa się inny dramat. Jest to dramat dzieciaków, które do szkoły nie chodzą, bo ich na to nie stać. Pod metalową bramą codziennie widzieliśmy rączki, które prosiły nas o cokolwiek. Obraz, który nigdy nie uda mi się wymazać z pamięci.

IMG_9332

IMG_9334

Przez kolejne dni codziennie przyjeżdżaliśmy do wioski, robiliśmy zakupy na lokalnych targach od ubrań, po zapasy żywności i środki czystości. Odwiedziliśmy również sierociniec prowadzony przez parę Europejczyków zupełnie prywatnie, a tu inne standardy, nacisk na edukację, higienę. Sierociniec, do którego nie przyjeżdża turysta z dolarami, więc co jest nie tak, nie powinno być jeszcze skromniej?  Ano nie… Afryka sprytnie wykorzystuje turystów chwytając nas za serca widokiem do jakiego nie przywykliśmy.

IMG_9129

IMG_8464

IMG_8442

IMG_8810.JPG

Wtedy uświadomiłam sobie jak bardzo świat się pomylił. Jak bardzo pomyliłam się ja. Jak bardzo poświęcałam czas dla ludzi gadając o dupie Maryni, zamiast zrobić coś dobrego. Moja branża turystyczna ma doskonałe narzędzie do tego aby troszkę ten świat zmienić, a nie robimy nic.

Podczas naszej wyprawy do Gambii otrzymałam masę miłych słów, wsparcia od Was obserwatorów, fanów naszego fanpage’a oraz czytelników bloga. Wiem, że takich osób, które chcą pomóc, ale nie wiedzą jak, lub nie bardzo ogarniają jak to rozpocząć,  jest zdecydowanie więcej. Budujące jest to, że nasza podróż zmobilizowała was do działania. Ale uwaga! Pomaganie nie zawsze jest OK! Niekiedy jest to tylko i wyłącznie nasze leczenie wyrzutów sumienia, bo przecież mamy lepiej, bo życie nas tak nie doświadcza, bo mamy wszystko.

Niestety jest i ciemna strona pomocy dla Gambii. Poziom korupcji, nieetycznego zarabiania na biednych dzieciach jest porażający. Pomagać tu trzeba mądrze i rozważnie. Na własne oczy widzieliśmy szkoły, do których dowożeni są zagraniczni turyści, którzy to zdołowani sytuacją i warunkami zostawiają pieniądze. Co się dzieje z tymi pieniędzmi? Na pewno nie trafiają do dzieciaków. To biznes, który napędzamy sami.

IMG_9342

IMG_9414

IMG_8823

Ten wyjazd był dla mnie bardzo ekstremalny.  Emocje walczyły ze zdrowym rozsądkiem. Uśmiech walczył ze łzami. Wyciągnęłam wnioski, przejrzałam na oczy. Nie wiem kto pomógł komu bardziej… my Gambii , czy Gambia nam?

IMG_9045

Jestem dziś cholernie wdzięczna za to, że mogłam się uczyć, że nigdy nie chodziłam boso i nie martwiłam się o jedzenie. Jestem jednak cholernie smutna, bo na tej biedzie powstaje biznes, który skutecznie wpędza Cię w poczucie winy, a ty zostawiasz kolejne prezenty, pieniądze, łzy, które nic nie zmienią poza napchanymi kieszeniami cwaniaków, którzy kosztem dzieci , kosztem ich edukacji, kosztem ich zdrowia , a niekiedy godności , dorabiają się fortuny. Nie taką pomoc chcemy serwować światu.

Turystyczne wypady do Gambii w celu leczenia swoich wyrzutów sumienia???? Mówię stanowcze NIE!

Lokalna ludność, żyjąca w kulturze reggae, mimo tylu krzywd, braku perspektyw, potrafi wiecej niż my mający dostęp do wszystkich narzędzi niezbędnych do działania. Oni nigdy stąd nie wyjadą, nie widzieli nic poza swoim najmniejszym krajem Afryki, a wiedzą czasem o życiu więcej niż my dzieci internetów, telewizji i dobrobytów wszelakich. Potrafią się uśmiechnąć bez interesu, potrafią porozmawiać, potrafią zaoferować pomoc. Tyle wartości i dobra ile dał nam ten kraj, nie zaoferowała nam żadna odwiedzona do tej pory kraina. Pokazała jednak, że wszędzie czai się zły smok, który zamiast chronić murów zamku, skutecznie ten zamek burzy. Wszystko zaczyna psuć się od środka, a my turyści dokładamy do tego pieca zupełnie nieświadomie. Bądźmy świadomi … to będzie bardziej pomocne niż zostawiania w Gambii jakiegokolwiek dobra materialnego czy pieniędzy.

To była lekcja, która nauczyła jak ważne jest świadome pomaganie, jak niekiedy pomoc może stać się bezwiednie kolejnym gwoździem do trumny dla młodych pokoleń. Twoje otwarte i wrażliwe serce może być łakomym kąskiem dla sprytnych i wyrafinowanych „biznesmenów”. Skłania mnie to do poważnych rozważań na temat pomocy, na temat wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji dzieciaków, na temat tworzenia oaz turystycznych w takich miejscach jak Gambia. Jest nad czym myśleć, choć dziś nie wiem czy to kiedykolwiek się zmieni… pomyślmy zanim w trakcie kolejnej podróży stanie nam na drodze bose dziecko proszące o pomoc. Jak mu pomóc? A może pomożemy bardziej nie robiąc zupełnie nic? To są moje cholernie ciężkie dylematy, przed którymi stanę zapewne w życiu jeszcze nie raz.

IMG_9716

IMG_9706

IMG_6858

A teraz planuję kolejny wyjazd, bo zostawiłam tam dzieciaki, które będę doglądać, pilnować ich postępów w nauce.

Jak po raz kolejny usłyszę pytanie czy mam dzieci, odpowiem: MAM i TO DUŻO <3

IMG_8494

IMG_9016.JPGIMG_9943 2.JPG

Grupo, kocham Was i nigdy o Was nie zapomnę!

„One love, one heart

Let’s get together and feel all right”

Bob Marley

IMG_9463

o autorze

Twoi Doradcy Podróży Lastowiczka i Kapitan radzą, wspominają, ostrzegają i przygotowują do podróży. Jeśli masz pytania natury turystycznej, podróżniczej pytaj śmiało. Możesz zasugerować temat, który Cię interesuje lub trapi. Z pewnością obok takich nie przejdziemy obojętnie.

Odkryj więcej z lastowicze.blog

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej