czym grozi niedotrzymanie terminu ? Poczytasz w tym wpisie z pewnością.
Tło muzyczne zapisuje się w tym roku na stałe! Dziś będzie bardziej energicznie , bo przecież czas w bezczasie to brzmi jak wyzwanie. Słuchawki na uszach? No to zaczynamy!
Bezczas jest dla mnie synonimem wolności. Żyję pełnią, gdy życie sobie płynie, a nie pędzi, gdy nic nie goni, ani ja nie gonię za niczym. Żyjemy na planecie Ziemia, na której dawno temu, ktoś postanowił ten bezczas zaburzyć. Ktoś postanowił zmierzyć czas. Miało to zaprowadzić porządek, choć gdy szerzej sobie na to zagadnienie zerkniemy, okaże się, że wprowadzenie jednostki czasu, zegarów, kalendarzy, wywarło na ludzkości niesamowitą presję, życie od pierwszego do pierwszego, patrzenie w przeszłość i przyszłość, jakbyśmy odhaczali to życie i czekali na jego koniec. Mało optymistyczny to scenariusz, więc czemu by nie być obywatelem planety Ziemia w bezczasie? Wspaniale brzmi ten bezczas, ale gdy zegar tyka, to do niektórych zasad cholera warto się dopasować i pogodzić choć na chwilkę z Matrixem. Opowiem Wam dziś na przykładzie branży turystycznej, dlaczego sekundy, godziny, daty są tak istotne, a ignorowanie tych pojęć może mieć słaby skutek. Data w umowie wakacji to sprawa mniejszej czy większej wagi?
Kiedy odkryto, że Księżyc i Słońce mogą być zegarem, a dzień i noc wyznaczają tryb pracy i snu, nastała rewolucja. Majowie, Babilończycy i Egipcjanie majstrowali w wymyślaniu najlepszego odmierzacza czasu, nieświadomie pisząc historię, która ma przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Człowiek bombardowany hasłami o byciu „tu i teraz”, „ o życiu chwilą” , a przecież ten czas goni! Jak żyć?
W turystyce miara czasu jest potrzebna i takim przykładem niechaj będzie chociażby nasze niebo. Wyobraźcie sobie sytuację, że czasu nie ma, a lotniska w różnych stronach świata, wypuszczają z pasów startowych samoloty bez grafików. Czym się tu kierować w tym wypuszczaniu? Kto pierwszy ten lepszy, który samolot bardziej kolorowy, a może z milszymi pasażerami na pokładzie? Nikt nie wiedziałby o której ma lot, o której dotrze do celu i czy w ogóle do niego dotrze, bo na niebie nastał by istny bałagan.
A zatem ustaliliśmy, że mimo, iż kochamy bezczas, to czas jest potrzebny aby zapanować nad tym bałaganem 🙂
Jakich terminów w turystyce warto pilnować i dlaczego?

WAŻNOŚĆ DOKUMENTÓW TOŻSAMOŚCI
Temat ten opisywałam już nie raz i nie dwa, ale dla utrwalenia przypomnę, że każdy obywatel świata (bez względu na wiek) , który podróżuje poza granice swojego kraju, powinien posiadać dokument tożsamości. Dokumenty te, mają swoją ważność, a dodatkowo poszczególne kraje mają swoje autonomiczne przepisy wjazdowe, które wskazują, ile taki dokument musi być ważny. Jako doradcy podróży podpowiadamy Wam te daty, ale uczulamy Was szczególnie, że obowiązkiem każdego pasażera jest te przepisy sprawdzać i być ich świadomym. Brak spełnionego warunku, jakim jest ważny dokument tożsamości, może zakończyć się utratą pieniędzy wpłaconych na wakacyjny bezczas. Kontrola graniczna sprytnie wyłapuje takie niespodzianki i na pokład samolotu nie wejdziesz, choćby brakowało 1 dnia.
WAŻNOŚĆ REZERWACJI WSTĘPNYCH/OPCJONALNYCH
Tak to już w tej turystyce jest, że jedyną stałą jest zmienna. Od chwili gdy ceny wakacji, przelotów i innych składników imprez turystycznych nie są stałe, a uzależnione od kursów walut, ceny paliwa, od inflacji , promocji i nastrojów politycznych, to cena zmienia się jak w kalejdoskopie. Niekiedy jej utrzymanie jest niemożliwe nawet na chwilkę. Mądre głowy wymyśliły narzędzia do czasowstrzymywania cen i w turystyce nazywa się to rezerwacją opcjonalną lub czasową. Narzędzie to pozwala na wygenerowanie umowy, aby klient mógł się z nią zapoznać i dopełnić wszystkich formalności w wyznaczonym czasie. Ten czas nie jest nieograniczony, ma swój limit i to sztywno określony. Brak spełnienia formalności w postaci podpisania umowy, opłacenia rezerwacji, skutkuje anulacją takiej rezerwacji czasowej. Może mieć to wpływ na zmianę ceny lub nawet na brak miejsc. Bardzo wyraźnie zaznaczamy Wam to zawsze w rozmowach i korespondencji, ale nie zawsze jest to słyszane. Wkraczają wytłumaczenia w stylu „nie wiedziałam”, „ a bo dziecko się rozchorowało”, „ a bo nie było dostępu do netu/drukarki” i gamą przeróżnych wytłumaczeń, które uwierzcie, potrafią nas za serce złapać, ale systemu rezerwacyjnego już to nie rusza. System rezerwacyjny to obojętne stworzenie, nieczułe na emocje, wydarzenia, pogodę, wymówki. Tu data i godzina to jak dogmat, nie do podważenia. Możesz zatem nie traktować dopełnienia formalności jak najważniejszą sprawę w życiu, ale gdy przekroczysz termin ważności rezerwacji, to te wszystkie wymówki i usprawiedliwienia nie będą miały mocy. Niekiedy różnice w cenie potrafią zaboleć. Kilkukrotnie udało nam się cenę przywrócić mimo wzrostu, ale była to tylko i wyłącznie dobra wola organizatora i możliwości, bo nie zawsze same chęci są tu rozwiązaniem. Gdy otrzymujecie umowy wstępne do weryfikacji, ustawcie sobie budzik i to z dobitnym dzwonkiem, aby nie przekroczyć tej magicznej granicy czasu.
DATY W UMOWACH
Niby taka oczywista sprawa, bo przecież każdy wie, że podpisana umowa to harmonogramy wpłat. A tu niespodzianka 🙂 Czy wiesz, że umowa o udział w imprezie turystycznej odmienna jest od np. umowy kredytowej, w której to zapłacone odsetki załatwią sprawę? I tu Was zaskoczę, ale wydarzyć się może bardzo dużo i zapisane jest to w warunkach uczestnictwa. Brak wpłaty w terminie wyznaczonym na umowie, może być równoznaczny z anulacją takiej rezerwacji i naliczeniem kosztów. Koszty w turystyce nie należą do niskich i potwierdzi to każdy, kto nie korzysta z ubezpieczenia od rezygnacji, choć taka ochrona w przypadku niedotrzymania terminu płatności i tak nie zadziała. Gdy zapomni Ci się opłacić rezerwację, system o tym nie zapomni. Organizatorzy mają terminy sztywno ustalone, rozliczają się z liniami lotniczymi, hotelami, kasa na koncie musi się zgadzać. Brak Twojej wpłaty jest równoznaczny z niedotrzymaniem warunków umowy. Jak to w życiu bywa, są organizatorzy bardziej i mniej elastyczni, ale aby nie eksperymentować w tej materii, pamiętajcie o tej ważnej kwestii i po dokonaniu rezerwacji, zapiszcie daty wpłat w kalendarzu. Czy wiesz, że wpłacona zaliczka nie jest gwarancją pokrycia kosztu odstąpienia od umowy? Bardzo popularne promocje ostatnio, gdzie koszt zaliczki to 5 czy 10% , kusi Cię wybitnie, bo po co wydawać więcej, gdy do wylotu tyle miesięcy? Wpłacasz niską zaliczkę, a życie na kilka chwil przed terminem dopłaty reszty, serwuje Ci zmianę planów. Myślisz sobie… a kij z tymi wakacjami, zaliczka przepadnie i po temacie. Zapominasz poinformować organizatora , a dług rośnie z każdym dniem. Dodatkowo wprowadzenie dynamicznego pakietowania, czyli imprez turystycznych opartych na bazie lotów rejsowych (np. Ryanair, Wizzair, Easy Jet czy Emirates) powoduje, że koszt odstąpienia od umowy jest wyliczany INDYWIDUALNIE i zwykle jest wyższy niż wpłacona zaliczka. Im bliżej do wylotu, tym koszt anulacji wyższy. Nigdy nie zapominaj w odpowiednim czasie poinformować o zmianie swoich planów, chęci odstąpienia od umowy, czy braku możliwości dopłaty. Poważne konsekwencje z tego tytułu wyniknąć mogą, choćbyś wierzył w bezczas, jednorożce i św. Ritę patronkę od spraw beznadziejnych, tak samo mocno, jak Lastowiczka.
DATY WYKUPU POLIS UBEZPIECZENIOWYCH
To ważny rozdział tej opowieści, choć będzie krótki. Jeśli wpadniesz na genialny pomysł dokonać zakupu polisy po zdarzeniu, bo zapomniało się wcześniej o to zadbać, to wiedz, że polisa nie zadziała, a kosztami opieki medycznej będziesz skutecznie obciążony. Zadbaj zatem o wykupienie polisy na czas wakacji z odpowiednim wyprzedzeniem. Są też takie produkty ubezpieczeniowe jak polisa od rezygnacji, która ma sztywne ramy na wykupienie i tutaj też warto mieć to na uwadze. Polisy te możesz dodać niekiedy tylko w dniu dokonania rezerwacji wakacji, a potem będzie to niemożliwe. Tu również kłaniają się warunki i małe druczki. Czytajcie, choćby niechęć do tego zajęcia była ogromna.

PRZEPISY WJAZDOWE
Są takie krainy na tej planecie, które wciąż na swój teren wpuszczą tylko nielicznych, spełniających pewne reguły. W turystyce nazywamy to wizami, promesami wjazdowymi, kartami pobytu, ESTY, ETY i niekiedy skomplikowane druczki. Niektóre z tych formalności załatwicie od ręki, ale są i takie, które wymagają czasu, weryfikacji, odczekania w kolejce. Gdy zakupisz ofertę LAST MINUTE do raju, może okazać się, że zapomniałeś sprawdzić przepisy wjazdowe, a te jasno mówią, że masz przesiadkę w Indiach czy w USA i bez dodatkowych procedur się nie obejdzie. Nie kieruj się jedynie chwilą, emocją i motylami w brzuchu, bo może się okazać, że zabraknie Ci czasu na dopełnienie istotnych kwestii, które wynikają z przepisów. Niekiedy potrzebujesz kilku chwil, a niekiedy jest to nawet kilka tygodni. Wytłumaczenie, że nikt Cię nie poinformował, świadczy po pierwsze o złym doborze doradcy podróży, a po drugie o Twoim niedopełnieniu warunków umowy.
DOBA HOTELOWA
Lubimy liczyć dzień od wschodu i zachodu. Przecież tego nauczyli nas Ci wspomniani na wstępie Majowie, Babilończycy i Egipcjanie. Aby się nie zdziwić za bardzo, polecam Wam odstąpić czasem od tej zasady i zapoznać się z regulaminem działania poszczególnych obiektów noclegowych. W turystyce przyjętą , zwyczajową zasadą jest, że doba hotelowa zaczyna się o godzinie 14:00 w dniu przyjazdu, a kończy się o godzinie 12:00 w dniu wyjazdu. Nie jest tak zawsze, gdyż każdy obiekt noclegowy może ustalać swoje zasady. Czasem przyjedziesz na miejsce i już pokój na Ciebie czeka, a niekiedy jesteś z samego rana, bo przecież godziny przelotu dobierałeś skrupulatnie, aby wycisnąć pobyt na maksa, a tu pokoju brak. W każdym regulaminie takiego miejsca znajdziesz zasady jego działania. Będzie podana godzina zakwaterowania i wykwaterowania. Nie polecam tego lekceważyć, bo po co się rozczarować i wszczynać awantury w recepcji jeśli jesteś przed czasem? Są narzędzia takie jak usługa wczesnego zakwaterowania lub późnego wykwaterowania. To usługi dodatkowo płatne i udostępniane w miarę możliwości hotelu. Usługi te nie zawsze są możliwe, dlatego nastaw się, że w dniu przyjazdu do hotelu, Twoja doba hotelowa rozpocznie się zgodnie ze wskazaną w regulaminie. Tak bardzo często wybieracie godziny poranne lotów, aby pierwszy dzień wykorzystać w całości, ignorując niekiedy fakt, że na zakwaterowanie trzeba poczekać. Dzieci płaczą, reprezentacja najbardziej bojowych zawiązuje komitet strajkowy, pierwsze telefony do TV zrealizowane, bo koczowanie oficjalnie rozpoczęte. Kochani Lastowicze! weźcie głęboki wdech i wydech i przeczytajcie regulamin hotelu , oszczędzi Wam to stresu, nerwów i niepotrzebnych rozczarowań.
GODZINY LOTÓW
Samolotów nie wstrzymamy choćby dzwonił do nas Król Karol i Królowa Kamila. Czy stoicie w korkach, czy po drodze zaliczyliście kraksę, lub wyjechaliście z opóźnieniem, nie ma to dla samolotów żadnego znaczenia. Samolot na płycie stać nie może w oczekiwaniu na pasażerów. Przez te kilkanaście lat prowadzenia biura, spóźnialskich ratowaliśmy z takich opresji, ale nasza rola opierała się na uspokajaniu Was, abyście nie rozwalili się na pierwszym zakręcie. Nie mamy mocy sprawczej w sterowaniu ruchem lotniczym, dlatego planujcie dotarcie na lotnisko z odpowiednim wyprzedzeniem. Lepiej ponudzić się na hali wylotów, niż stresować w trasie i stracić wakacje życia, albo w najgorszym przypadku życie. Za zaniedbania tego typu odpowiada turysta i warto sobie to czasem przypomnieć. Godziny przelotów uwielbiają się zmieniać i co gorsza jest to zgodne z zapisami Waszych umów. Pierwszy i ostatni dzień polecamy w głowie ustawić jako dzień transferowy i nie planować pracy, obowiązków, wycieczek i innych atrakcji, które po zmianie godzin lotu mogłyby zaburzyć Wasz dzień. To ekstremalne przypadki gdy godzina już potwierdzona, a Ty otrzymujesz informacje, że wylot odbędzie się o kilka godzin wcześniej.

W tym wpisie rozpisać się można w wielu płaszczyznach turystyki. Zostawiłam Wam te, które powtarzają się najczęściej, przysparzają Wam wiele stresu, telefonów, maili, a wystarczy najzwyczajniej w świecie poświęcić CZAS na zapoznanie się z umową , w której czarno na białym te wszystkie smaczki znajdziecie. Jesteśmy też dla Was w tej kwestii pomocni, zatem pytajcie! Od tego jesteśmy, abyście umowy podpisywali ŚWIADOMIE.
CZAS to PIENIĄDZ mawiają… patrząc na historię naszego biura z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że TAK! Czas, który warto mieć na uwadze, może kosztować Was wiele stresu, nerwów i pieniędzy. Poświęćcie kilka dłuższych chwil na przeczytanie wszystkiego pod czym się podpisujecie, zapisujcie daty, pilnujcie terminów. Wasza świadomość będzie fruwać ze szczęścia, a ulubiona playlista ODPŁYŃ grać w głowie bez Spotify 🙂 o taki porządek warto zadbać. Będziesz mieć więcej przestrzeni na przygotowanie do podróży, lub planowanie kolejnej. Zaoszczędzisz bezcenny czas.
Niechaj bezczas gra z tym turystycznym czasem 🙂 Dzięki Majowie, Babilończycy i Egipcjanie, za to, że chciało się Wam ten bałagan wieki temu ogarnąć 😉 mimo, że daty, terminy i inne sztywne kalendarze potrafią zestresować, to bez tego wkracza chaos i brak organizacji, które są nam w życiu tak potrzebne, jak salceson do wypędzania diabła w egzorcyzmach. Szkoda życia na monity, koszty spóźnień, przegapione okazje.
Kilka dni temu miałam sen. Śniło mi się, że zamiast zegarów w domu miałam klepsydry, które nie działały w trybie godzinowym, były wielgachne, a w środku sypiący się złoty piasek. To były klepsydry życia. Odmierzały czas do mojego końca. Popatrzyłam na nie i powiedziałam: SERIO LASTOWICZKO? Obudziłam się zmieszana i pomyślałam, że to wspaniały CZAS na porządki w BEZCZASIE. Nie chcę marnować ani jednego ziarenka tego złotego piasku na pierdoły. Chcę być uważna na wszystko na co mam wpływ. Lubię moje sny za to, że zawsze znajdę jakiś pozytyw nawet w najgorszych koszmarach. W tym dopatrzyłam się tego, że na bank nie mam jednego życia. Niestety nie policzyłam klepsydr w śnie, ale na bank mam więcej żyć niż kot 🙂
No to cześć

