Turystyczna randka ze Sztuczną Inteligencją

Posted by

·

Aby tradycji stało się za dość , odpalcie playlistę w tle, a na końcu dowiecie się czemu właśnie ta nuta zagrała mi z wpisem jakoś wyjątkowo trafnie.

AI (Sztuczna Inteligencja) wpisana jest już w turystyczne DNA. Każdy, kto choć raz szukał wakacji w wyszukiwarkach, miał do czynienia ze sztuczną inteligencją. Sztuczna Inteligencja to pewien wzór rozpoznawania wzorców, zachowań, sprytny algorytm, który czerpie informacje z ogromnych baz danych i jest w stanie w ekspresowym tempie przedstawić wyniki po odpowiednim filtrowaniu. Czy branża turystyczna jest gotowa na techniczny skok?

W świecie doradców podróży doświadczamy istnego monopolu w kwestii systemu rezerwacyjnego. Możecie wierzyć lub nie, ale takich odważnych, co postanowili stworzyć narzędzie skupiające wiodących organizatorów w jednym miejscu, nie ma wielu. Zaskoczyć mogę co niektórych, gdy powiem, że przetrwał tylko jeden. Istny Monopolista, który dyktuje wszelkie zasady funkcjonowania naszych stron www, gdzie osadzone są wyszukiwarki wakacyjne. Nie mamy zatem wielkiego pola do popisu, zarówno w kwestii technicznej jak i wizualnej. Wspomniany Monopolista wie, co to Sztuczna Inteligencja i jak ją wykorzystać, aby to co szukacie pojawiło się w wynikach wyszukiwania. Gromadzi potężne zbiory informacji i majstruje kody, wzory, schematy, które pasują do Waszych preferencji. System nie jest bez wad, nie zrzesza wszystkich organizatorów, nie jest aktualizowany na bierząco. Dynamiczne pakietowanie jest tylko z nazwy, bo wciąż powtarzam, że powinna być to oferta potwierdzana w czasie rzeczywistym, od razu, a nie czasem kilka dni po podpisaniu umowy z klientem. Na miano dynamicznej zasłuży za jakiś czas. To nie jedynie wina Monopolisty, bo oferta dostarczana jest przez organizatorów w postaci cen, zdjęć, opisów z ich systemów. Tej inteligencji tu brakuje na każdym kroku, ale na przestrzeni lat widzimy historię, która dzieje się na naszych oczach. Z każdym rokiem naszej działalności widzimy zmiany. Zmuszeni jesteśmy wciąż do korzystania z wielu systemów, do których klient nie ma dostępu, bo ten jeden nie wystarcza. Sztuczną inteligencją jest każdy program, system rezerwacyjny, wyszukiwarka, aplikacja. Jak to w turystyce bywa, jedyną granicą jest nasza wyobraźnia i kasa.

Moja głowa jest pełna pomysłów, a gdyby te pomysły mogły współgrać z systemem rezerwacyjnym, to dysponowalibyśmy najbardziej intuicyjną i najlepszą wyszukiwarką świata, a Wasza podróż zaczynała by się już na etapie poszukiwań i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie żartuję, ja to wiem 🙂 Gdy z tego nieba spadam na ziemię, to okazuje się, że nie mam milionowych zasobów w skarpecie, nie ma żadnego projektu z dofinansowaniem, który takie pomysły realizuje, ani póki co nie zapowiada się na takie. Nie tracę nadziei i wypatruję szans. 

Doceniam fakt, że jest jakiekolwiek narzędzie na naszej stronie, które sprawnie obsługujecie i codziennie klikacie swoje wakacje pod naszym czujnym okiem. Z nadzieją zerkam w przyszłość i wypatruję momentu, kiedy dzięki Sztucznej Inteligencji, będę mogła stworzyć swoje autorskie narzędzie, absolutnie uszyte pod moje potrzeby, a nie pod potrzeby tłumu doradców podróży. Kiedy każdy organizator, z którym współpracujemy będzie chciał wchodzić w takie kooperacje, widząc w tym również szansę swojego rozwoju. Rozmarzyłam się nieco, czas powrócić do bohaterki tego wpisu czyli Sztucznej Inteligencji.

Gdy otwierałam biuro podróży w 2007 roku, pierwsze umowy podpisywałam z Wami ręcznie, na drukach zgłoszenie, a następnie faksem przesyłałam do organizatorów. Szalone to czasy były, szczególnie gdy zmiany godzin, anulacje i inne niespodzianki, zamiast mailowo, również przychodziły faxem, o każdej porze dnia i nocy. Wpędzało nas to w kołowrotek wiecznej obecności w pracy, a niekiedy bezsenności. Nastała era mailowej komunikacji i pierwsze systemy obsługi rezerwacji, które nie były już tylko okazjonalne, a stały się standardem! Oj wspomogło to  bardzo naszą pracę i wspiera do dziś. Na przestrzeni lat pojawiały się przeróżne narzędzia, które branża niechętnie przyswajała. Pokolenie „dinozaurów” w turystyce nie chciało się uczyć nowości i to nawet zrozumiałe, bo skoro turystyka tego nie potrzebowała kiedyś, to zapewne nie potrzebuje i dziś.  Niechęć do nowinek tyczy się też młodego pokolenia, które wbrew pozorom z techniką i wyzwaniami radzi sobie znacznie gorzej niż by się wydawało. Okazało się jednak, że brak zaangażowania w nowości, może przysporzyć wielu trudności, a niekiedy ogranicza nasze działania. Wyklucza absolutnie z możliwości funkcjonowania w branży i w rezultacie, czy chcesz czy nie, musisz się tej techniki nauczyć. 

Branża turystyczna lubi się przyzwyczajać, mimo, że to zmienna bestia na czynniki wszelakie. Nasz backstage branżowy bardzo często pokazuje, jak świat pędzi do przodu, a my wciąż trzymamy się tych samych zasad od lat. Wysyłamy ludzi w najdalsze zakątki planety, promujemy przestrzenie i hotele, gdzie można realizować się w pracy zdalnej , a sami jesteśmy zobowiązani do posiadania lokali stacjonarnych, pod groźbą utraty umów agencyjnych z organizatorami. Czasy pandemii były wybitnym przykładem na to, że lokal nie jest ani wyznacznikiem naszej wiarygodności, ani lojalności, ani pracowitości, a niekiedy ta wolność i brak uwiązania z lokalem sprawiała, że byliśmy bardziej wydajni. Kiedyś i branża turystyczna zrozumie, że lokal stacjonarny nie powinien być obowiązkiem , a co najwyżej opcją. 

A zatem jak to z tą branżą jest? Lubi kisić się w starych schematach, a jednak goni za nowym? W 2023 roku głośno zrobiło się o Sztucznej Inteligencji, a troszkę zapominamy, że to się dzieje od dekad. Ten algorytm i zbiór danych jest coraz bardziej rozbudowany, szybszy, bardziej intuicyjny, prosty w obsłudze. Nie jest jednak niezawodny i w tym jesteśmy do siebie podobni. 

Kilka lat temu wspomniany na początku wpisu Monopolista, wprowadził narzędzie zwane CzatBot. Znana Wam z pewnością automatyczna odpowiedź nie tylko z FB, Instagrama, ale też z komunikatorów wszelakich np. podczas kontaktu z liniami lotniczymi. Pomyślałam: „warto przetestować”! Setki pytań w naszych komunikatorach, może czatBot to ogarnie i wyręczy w tym absorbującym zajęciu. Krótko trwała ma ekscytacja. Dochodziło do sytuacji, gdzie kłóciliście się z czatem, potem obrywało się nam, a gdy my zaczęliśmy się denerwować, to energia ciężka okrutnie. Zero w tej komunikacji słuchania potrzeb, randomowe wyniki z wyszukiwarki, brak reagowania na nietypowe pytania poza schematem, nie mówiąc o reagowaniu na Wasze problemy. Tak jak szybko się czatBotem zachwyciłam, tak szybko się odkochałam. W naszej Narni nie potrzeba botów, tworzymy tą firmę z serducha, a tego serca tu zabrakło. Nawet transplantacja nic nie wskóra, bo wciąż duszy brak, a bez empatii żaden doradca nie będzie doradcą. Minęło kilka lat, boty wciąż obecne w turystyce, ale z ręką na sercu Wam powiem, że jak widzę bota na swojej drodze podczas procesów zakupowych, doradczych czy szkoleniowych to odwracam się na pięcie, bo lubię pracować z ludźmi, a nie z maszynami. Angażujemy się w media społecznościowe, a wyręczamy się botami? Jak to świadczy o nas? Chcemy żyć w społeczeństwie, chcemy aby nam ufano, aby nas słuchano, aby u nas kupowano, a tak na dobra sprawę mamy tego klienta gdzieś. Szybko odhaczyć, zabrać kasę i następny z kolejki. Może i jest to sposób na zarobienie pieniędzy, ale z pewnością nie jest to sposób po naszemu. Automatyzacja jest niezbędna, abyśmy byli bardziej wydajni i cenny czas poświęcali na priorytety i naszą misję, ale z pewnością nie po to, aby nas zastąpić w naszej misji.

Ewolucja Sztucznej Inteligencji ma wiele zalet. Niegdyś spędzałam kilka dni na montażu filmów, czy edycji zdjęć, teraz trwa to chwilkę. Tworzenie napisów do kwestii mówionych w relacjach to teraz pestka, a kiedyś godziny pracy. Niegdyś oferty z katalogów, dziś z prawie zawsze aktualną ceną w systemie od ręki.

W turystyce Sztuczna Inteligencja nie namiesza wiele, wiecie czemu? bo potrzeby klientów są coraz bardziej wymyślne, coraz bardziej nieoczywiste, coraz bardziej spersonalizowane,  a takimi zajmują się doradcy podróży i organizatorzy, śledzący trendy, a nie sztuczna inteligencja, która bazuje na zbiorach. Jesteśmy czujni na zmiany managerów hoteli, na remonty, na nowinki, na zmieniające się przepisy, o których sztuczna inteligencja tak szybko się nie dowie. Ona podpowiada wedle filtrów, wedle schematów zbudowanych na przestrzeni czasu, a tu czas ma ogromne znaczenie i niekoniecznie chodzi o szybkość odpowiedzi, a o jej dokładność i wiarygodność. Te zbiory muszą się napełnić, a gdy już się to dokona, znów okazują się nieaktualne. Z doradcami jest podobnie! nie śledzisz trendów, żyjesz tylko za biurkiem i czytasz komunikaty mailowe nie odwiedzając miejsc, to zamieniasz się w sztuczną inteligencję, bo opierasz doświadczenie jedynie na tym co podpowie Ci system i komunikat, a nie to czego doświadczysz w świecie. Nie uczestniczysz w życiu branżowym, a Twoja aktywność ogranicza się do obecności na forum na FB? ten pociąg na Ciebie nie poczeka.

Zadałam kilka pytań na czacie GPT, które w dobie tego zachwytu AI nie powinny być problematyczne z punktu widzenia doradcy podróży.

  • wymień kilka najbardziej reklamacyjnych hoteli w Turcji, Grecji, Egipcie, Hiszpanii wedle branży turystycznej.
  • wymień 4 organizatorów podróży, którzy w 2023 roku znaleźli się w TOP najbardziej rentownych w polskiej turystyce
  • ile wynosi stawka podatku turystycznego w Grecji
  • znaczące zmiany w umowie wedle ustawy o usługach turystycznych

I wiecie co? Sztuczna inteligencja nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania, powołując się na zbiory danych do 2022 roku, lub wymijająco udzielała wyjaśnień, że dane są zmienne i mogą się różnić od obecnych. 

I to jest moc doradców podróży, którzy gdy poważnie podchodzą do sprawy, te informacje mają w jednym palcu. Może kiedyś przyjdzie taki czas, że czat GPT będzie znał odpowiedzi celująco, natomiast póki co wiedzy brak w fundamentalnych kwestiach.

Przy tej okazji gorąco zachęcam branżę turystyczną, do inwestowania w siebie i swoje zespoły. Ruszajcie w świat, poznajcie produkt, usługi, regiony, formy transportu, klasy przelotów, dowiadujcie się, interesujcie. Nie ograniczajcie swojej aktywności jedynie do pracy w biurze, bo zamieniacie się w Sztuczną Inteligencję, wiecie tyle ile chcą abyście wiedzieli. Nie da się być wszechwiedzącym, nieomylnym, idealnym. Da się jednak być profesjonalistą w swojej dziedzinie, ale wymaga to zaangażowania, a nie jedynie celu w postaci wypłaty.

Wasz klient Wam ufa. Bez tych doświadczeń czym się wyróżnicie z tłumu? w czym będziecie lepsi od Sztucznej Inteligencji? Chętnie inwestujemy w szkolenia z wiedzy o AI, a niechętnie w to, co buduje zaufanie na płaszczyźnie MY-KLIENT. Warto o tym pomyśleć. I nie chodzi tu o obrażanie się na technikę, warto ją znać, nie przechodzić obojętnie, bo jest to przyszłość, która potrafi zaskoczyć. 

Jestem bacznym obserwatorem branży i już moje oczy widzą powielane schematy jakie dyktuje AI, teksty kopiuj/wklej, wysyp treści w e-bookach, blogach, postach wygenerowanych przez tego sprytnego i ekspresowego zawodnika. W ten sposób branża turystyczna traci swoją tożsamość, autentyczność, wyjątkowość doradców. Tworzy się pandemia plagiatów i sztucznej tożsamości. Nie bądźmy jacyś, bądźmy WYJĄTKOWI!

Nie wykluczajmy rozwiązań, które poprawiają jakość naszej pracy i życia. Wyręczanie się jednak sztucznym tworem i kroczenie przez życie na łatwiznę sprawia, że w pewnym momencie nie będziemy nikomu potrzebni. 

Sztuczną Inteligencję wykorzystujmy mądrze i miejmy z tyłu głowy, że SZTUCZNA nigdy nie będzie PRAWDZIWA. Z tą świadomością Was zostawiam i odpalam moją ukochaną playlistę weekendową, bo ta dziś zaserwowana w tle celowo, nie ma duszy i nie sprawiła, że fruwam. Muzyka stworzona przez Sztuczną Inteligencję po prostu jest i na tym mój zachwyt się kończy. Na tej randce czuję się jak na nietrafionej z Tindera, choć nigdy nie doświadczyłam, to tak sobie ją wyobrażam… niby dopasowało, ale jakoś nie do końca 😉 

No to cześć

@lastowicze

o autorze

Twoi Doradcy Podróży Lastowiczka i Kapitan radzą, wspominają, ostrzegają i przygotowują do podróży. Jeśli masz pytania natury turystycznej, podróżniczej pytaj śmiało. Możesz zasugerować temat, który Cię interesuje lub trapi. Z pewnością obok takich nie przejdziemy obojętnie.

Odkryj więcej z lastowicze.blog

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej