Zapraszam Was dziś w chmury! Zanim wystartujemy zajmijcie swoje wygodne miejsce i odpalcie playlistę, przygotowaną specjalnie na ten odlotowy wpis. Playlistę możecie również odsłuchać podczas najbliższej podróży w chmurach 🙂
Czarter czy samolot rejsowy? Zaserwuję Wam dziś wiedzę na temat typów transportu lotniczego, jakie macie zapisane w umowach turystycznych. Temat, który może nie jest wybitnie ciekawy na pierwszy rzut oka, ale po głębszej analizie okazuje się, że znajomość różnic daje nam bezcenną świadomość. Chcę wyczulić na istotne kwestie, a jednocześnie zmniejszyć Wasz stres, który w przypadku tej materii pojawia się u Was bardzo często. Znacie nas już troszkę i wiecie, że ze stresem naszym i Waszym się nie kochamy, a zatem poczynię ten wpis z przyjemnością i intencją wspólnego zen.
Jeśli ruszasz w świat, a Twoim wehikułem dotarcia do celu jest samolot, to znajomość różnic między samolotem czarterowym, a rejsowym to sprawa istotna. Na początku i po krótce opiszę o co w tym wszystkim chodzi.
- samoloty czarterowe – są to samoloty, które kontraktuje organizator podróży. Zwykle są to kontrakty na wyłączność danego organizatora (ITAKA, TUI, RAINBOW itd). Bywa też tak, że jeden samolot może dzielić kilku organizatorów. Najbardziej popularną linią, która w takie układy wchodzi jest ENTER AIR, SMARTWINGS, LOT. Organizatorzy niechętnie sprzedają same przeloty na takim czarterze, tu priorytetem jest pełny pakiet wyjazdowy, dlatego często zdarza się, że na dany samolot czarterowy nie ma możliwości zakupu samego lotu bez zakwaterowania, a także ograniczane są przeloty w jedną stronę. Im bliżej wylotu tym większe szanse na LAST MINUTE.
- samoloty rejsowe – są to samoloty, które mają stałe trasy i rosnącą siatkę połączeń we wszystkie strony świata. Linie, jakie z pewnością znacie zarówno jako tańszych przewoźników (RYANAIR, WIZZAIR, EASYJET, FLYDUBAI) jak i prestiżowych (EMIRATES, QATAR, TURKISH czy niedawno wspomniany BEOND). Jest ich oczywiście cała masa. Ten wariant stosowany jest w dynamicznym pakietowaniu, czyli oferta poza kontraktem czarterowym, gdzie łączyć można każde zakwaterowanie z każdym kierunkiem i jest ich do wyboru do koloru. Im bliżej wylotu tym ceny biletów rosną, a zatem tu na LAST MINUTE nie ma co liczyć.
Aby nie było tak prosto 🙂 Przewoźnicy rejsowi mogą również współpracować na zasadach czarterowych i takim przykładem niechaj będzie LOT, SMARTWINGS. RYANAIR. Kojarzycie dreamlinery lecące na wyspę Phu Quock, czy na Malediwy? To właśnie przewoźnik rejsowy wynajęty na wyłączność organizatorów, a zatem staje się czarterowym lotem do raju.
Jeśli korzystacie z usług doradców podróży, czy biur podróży, informacje na temat rodzaju przelotu macie zapisane w umowie, a także możecie przed jej podpisaniem dopytać o szczegóły.

Dlaczego jest to takie istotne?
O ile misją w każdym przypadku jest dostarczenie pasażera do miejsca docelowego, to zasady mogą się różnić, a wręcz różnic jest sporo i warto je znać, aby dostrzec korzyści i zagrożenia.
Czarter tak po prostu!
Czartery to takie poczciwe bestie. Mało skomplikowane w obsłudze, bagaże wliczone w cenę bez sumiennego liczenia centymetrów walizki, bez stresującego drukowania biletów, czy konieczności posiadania aplikacji. Tu dokumentem potwierdzającym Twój lot jest dokument tożsamości. Nie musisz zatem czekać na dokumenty podróży, bilety, karty pokładowe. Zmiany uczestnika czy błędnie wprowadzonych danych osobowych, nie są tak bolesne jak w przypadku lotów rejsowych. Mało skomplikowana procedura, mniej kosztowna niż w rejsówkach, gdy dochodzi do modyfikacji biletu. Coraz częściej pojawiają się dalekie trasy bez przesiadek, czego nawet najbardziej prestiżowe linie rejsowe nie posiadają. Niechaj przykładam będzie nasz ukochany raj zwany Malediwami. To od kontraktów organizatora z linią lotniczą zależy, czy dane połączenie się pojawia czy znika. Nie jest zatem pewne, czy dany kierunek poleci w kolejnym sezonie, to też kwestia kosztów i popytu. Dość atrakcyjne ceny w wyższych klasach przelotu takich jak premium czy biznes. Jak to w życiu bywa bez wad się nie obejdzie i oto kilka z nich:
Na co warto uważać w lotach czarterowych?
- brak szerokiej siatki połączeń. Nie wszędzie dolecimy czarterem.
- większość samolotów to wąskokadłubowe maszyny, które mogą mieć wpływ na komfort lotu (szczególnie dalsze trasy)
- często lot odbywa się z międzylądowaniem na tankowanie i tu zwracam Waszą uwagę, gdyż to, że sąsiad poleciał bezpośrednio nie oznacza, że i u Was tak będzie (przykład Wyspy Zielonego Przylądka, Zanzibar, Kenia. Gambia). O takim międzylądowaniu jesteś informowany przed podpisaniem umowy, lub jeśli przewoźnik nie jest znany, wraz z dokumentami podróży na kilka dni przed wylotem.
- przy wielu podpisywanych umowach przewoźnik nie jest znany, może być przypuszczalny i jest to zgodne z ustawą o usługach turystycznych. Organizator zapewnia lot czarterowy, ale jakiego typu samolot i na jakich warunkach to potwierdzane jest bliżej wylotu.
- zmiany godzin przelotu są częstsze niż w przypadku lotów rejsowych. Grafik może ulegać zmianie i jest to również zagwarantowane w warunkach uczestnictwach i ustawie.
- Każdy pasażer może zabrać tylko jeden bagaż rejestrowy oraz podręczny, a każdy kolejny jest traktowany jak nadbagaż i pobierana jest niemała opłata za każdy dodatkowy kilogram.
- czartery nie latają z taką intensywnością jak samoloty rejsowe, niekiedy raz na tydzień na danej trasie lub w trybie danego kierunku np Tajlandia czy Wietnam co 10/11 dni.
- zasady cateringu podczas lotów czarterowych ustalane są na podstawie kontraktów z organizatorami. Menu ustalane jest dosyć sztywno, bez możliwości wyboru przez pasażera. W wyższych klasach przelotu brak wyboru z menu, wybór alkoholi i napojów mocno ograniczony w stosunku do wyższych klas przelotu na lotach rejsowych. Ktoś kto przywykł do klasy biznes w samolotach rejsowych z pewnością będzie widział różnice w cateringu, częstotliwości serwisów, obsługi, dbałości o pasażerów. To całkiem inna jakość i nie oczekujcie tu cudów rodem z Qatar czy Emirates.
- wcześniejsza rezerwacja konkretnych miejsc jest bardzo często niedostępna. Miejsca przydzielane są dopiero podczas nadawania bagaży na lotnisku. Szanse rozdzielenia rodzin gdy usługa nie jest dostępna, są znacznie mniejsze niż w przypadku rejsowego lotu, a to dlatego, że o przydziale miejsc decydować będzie człowiek, a nie maszyna.

Rejsowa alternatywa!
Wiecie zapewne, że wkroczenie na salony tanich przewoźników zmieniło turystykę, a dostęp do świata stał się bardziej namacalny. Kto z Was widział loty do Londynu czy Barcelony za grosze? Z pewnością będzie nas sporo. Siatka połączeń bez końca, możliwość dotarcia do miejsc, o których wcześniej czartery mogły tylko pomarzyć. Niskie ceny spowodowały, że turyści częściej omijali biura podróży, bo wszystko okazywało się takie proste, tanie. Wszystko jest wspaniale gdy czytamy umowy, warunki rezerwacji, płacimy za transakcję z przekonaniem i świadomością, a nie przez pryzmat tylko i wyłącznie atrakcyjnej ceny i pod wpływem wybuchu endorfin na widok okazji. Ten entuzjazm nieco opadł, gdy z racji nietoperza z Wuhan świat się zatrzymał. Wiszenie na infoliniach i na czatach z botami, walka o zwroty, a niekiedy utrata pieniędzy, bo cierpliwości zabrakło lub kliknąłeś bilet na pseudo stronie, bo było taniej niż u przewoźnika. Wtedy jakoś zatęskniliśmy ponownie za wygodą i rezerwacjami w biurach podróży, bo tu cierpliwości tyle nie potrzeba, a gdy kolejny nietoperz postanowi zakręcić światem, to biura mają w tej kwestii większą moc, a z pewnością narzędzia i cierpliwość, bo to nasz chleb powszedni. Tani przewoźnicy zmajstrowali sprytny model sprzedaży, który kusi niską ceną, ale kryje się tu kilka niespodzianek, o których warto pamietać.
Na co warto uważać w lotach rejsowych?
- brak wliczonych bagaży rejestrowych (Ryanair, Wizzair królują w tej konkurencji). Zawsze sprawdzaj taryfę w jakiej kupujesz bilet.
- pierwszeństwo wejścia na pokład, które nie tylko daje Ci zielone światło do pierwszeństwa postawienia nogi w samolocie, ale zabrania bagażu podręcznego ze sobą do samolotu. Brak takiej usługi może sprawić, że Twój plecak potraktowany będzie jak bagaż rejestrowy i będziesz pędził do stanowiska odprawy bagażowej przez kilka terminali, aby go nadać w ostatniej chwili. Czasem ta ostatnia chwila jest wolniejsza niż Twój samolot i z wakacji nici!
- brak wykupionych konkretnych miejsc w samolocie w 99% przypadkach kończy się rozsadzeniem rodzin. Przydział miejsc bez tej usługi jest absolutnie przypadkowy. Dzieci w liniach lotniczych traktowane są do 18 roku życia, ale… gdy chodzi o rozsadzenie to już od 12 roku takie praktyki są możliwe. Tu odsyłam do regulaminów linii, gdyż każda ma swoje przedziały wiekowe i zasady.
- odprawy on-line, karty pokładowe, to jakby normalka szczególnie w Ryanair i Wizzair, zatem gdy tego nie zrobisz, albo słono zapłacisz , albo nie zostaniesz wpuszczony na pokład samolotu.
- sztywno liczone gabaryty bagaży , niekiedy co do centymetra.
- bardzo kosztowne zmiany na biletach, niekiedy wartość zmiany to wykup nowego biletu.
- przesiadki, które wciąż traktowane są jak ostateczne zło , choć niebawem opowiem Wam o tym nieco więcej i może nie taki diabeł straszny 😉
- wysokie ceny za klasę premium czy biznes.
- na pakietach opartych o loty rejsowe bardzo często brak rezydentów podczas Waszego pobytu, a kontakt z organizatorem ogranicza się do numeru alarmowego z infolinią.
I tutaj zaznaczyć muszę, że jeśli podróżujesz z biurem podróży to kwestie odpraw, kart pokładowych, dokumentów podróży są zawsze po naszej stronie. Pasażer otrzymuje komplet dokumentów od biura podróży i jest to nasz święty obowiązek. Turysta nie martwi się odprawami, kartami, dotrzymaniem terminów w tej kwestii. My o wszystkim przypominamy, informujemy i czuwamy nad prawidłowym przebiegiem tego procesu. Przy tej okazji muszę wspomnieć o jeszcze jednej niespodziance, jaka na drodze się pojawia i warto o niej wiedzieć. Gdy pakiet wakacyjny zakupiłaś/eś w biurze podróży, a ten oparty jest na bazie linii rejsowej, to może się okazać, że zasady tego rejsu będą inne niż te, do których przywykłaś/eś klikając bilet sam. Po pierwsze, karty pokładowe lub dokumenty podróży, możesz otrzymać nawet na około 24h przed wylotem. Nie jest to zła wola biura podróży, organizatora, jest to zwykła procedura jaka łączy linię lotniczą z organizatorem. Warto uzbroić się tu w cierpliwość i nie stresować jeśli swoje wakacje oddałaś/eś w dobre ręce. Często bilety powrotne otrzymujesz w trakcie pobytu na kilka godzin przed lotem do domu. Przyspieszyć ten proces może w przypadku Wizzair czy Ryanair wykup usługi konkretnych miejsc w samolocie, wtedy dokumenty dla takich pasażerów przychodzą zawsze w pierwszej kolejności. Mamy od Was sygnały, że gdy rezerwujecie przeloty sami, macie możliwość odprawić się dużo wcześniej, a wydrukowanie kart pokładowych nie stanowi problemu. Pełna zgoda! Potwierdzam jako osoba, która lata z biurami 🙂 ale korzystam też z rezerwacji samych przelotów u niezależnych przewoźników. Fakt ten niejednokrotnie zgłaszaliśmy do organizatorów, nie widzę w tej kwestii żadnych zmian i nie zanosi się na takowe. Jako klient biura podróży, często nie masz podglądu pod swoją rezerwację w aplikacji przewoźnika, gdyż nr Twojej rezerwacji może być biletem grupowym, wykluczającym taką możliwość. Wszelkie zmiany, dodawanie produktów i usług odbywa się za pośrednictwem biura, w którym pakiet został wykupiony. Nie uzyskasz informacji bezpośrednio w liniach lotniczych, nie zmodyfikujesz swojej rezerwacji sam (choć w niektórych liniach jest to możliwe, ale każdorazowo warto dopytać doradcy podróży). Dodatkowo uczulić muszę, że niektóre usługi są znacznie droższa niż bezpośrednio na stronie przewoźnika i wyliczane indywidualnie do rezerwacji przez organizatora. Inne kontrakty = inne ceny.
Jak widzicie każdy typ ma swoje wady i zalety. To od Was zależy jaki wariant bliższy jest Waszym potrzebom, oczekiwaniom, a także portfelom.
Podpowiem Wam jeszcze, że jeśli nie odpowiada Wam żaden z powyższych wariantów, Wasze oczekiwania są znacznie wyższe niż te opisane, a komfort cenicie sobie ponad wszystko, to istnieje usługa taka jak prywatne przeloty na wyłączność i uszyty wyjazd całkowicie pod Wasze dyktando. Prywatne odrzutowce nam niestraszne! Pamiętajcie: powiedzenie, że SKY is the limit, w turystyce nie istnieje! Gdyby niebo było limitem, odbijalibyśmy się od niego codziennie po kilkanaście razy 🙂 a my latamy znacznie wyżej!

Każdy spokój ma swoją cenę, każdy komfort również. Jeśli lubisz mieć kontrolę nad swoją podróżą, nie ufasz biurom, specjalistom, a ogarnianie poszczególnych etapów podróży traktujesz w kategorii hobby, to czyń to odważnie. Jeśli jednak nie czujesz się na siłach, nie ufasz swoim zdolnościom na tyle, aby czuć się pewnie, lub najzwyczajniej w świecie cenisz sobie wygodę, to zaufaj tym, którzy swoim doświadczeniem się dzielą i z chęcią wspierać będą. Turystyka to nie tylko piękne momenty, to również odpowiedzialność, czytanie umów ze zrozumieniem, wczytywanie się w warunki rezerwacji, regulaminy przewozów, prawa i obowiązki pasażera. Mamy niekiedy takie poczucie, jakby te sprawy nie były traktowane poważnie, a stres jaki pojawia się u Was po drodze, sprytnie przerzucany jest na wszystkich dookoła.Korzystając z biur podróży Wasze obowiązki nie znikają! one nadal są, a odpowiedzialność organizacyjna spada z Twoich barków. Gorąco z całego serca zachęcam Was do czytania, do świadomego podejmowania decyzji, a także pytania o wszystko co budzi Wasze watpliwości. Kto pyta nie błądzi! Apeluję o to, aby rozmawiać, aby współpracować , aby wspierać się wzajemnie i chcieć się usłyszeć.
Mała ściąga:
Bez względu na to jaki rodzaj przelotu wybierasz ZAWSZE czytaj warunki rezerwacji/taryfy/umowy. Rodzaj transportu, miejsce zakupu czy rezerwacji, nie zwalnia Cię z obowiązku WIEDZY i konieczności przeczytania tego, za co płacisz i pod czym się podpisujesz. W zależności od tego, jaki lot znajduje się na Twojej umowie, postępuj zgodnie z podpowiedzią:
- wakacje z lotem czarterowym zarezerwowane przez biuro/doradców: wszystkie informacje masz w umowie i warunkach tejże umowy, twoją rezerwacją opiekuje się biuro podróży, sprawdź czy podałeś prawidłowe dane do kontaktu
- wakacje z lotem rejsowym zarezerwowane przez biuro/doradców: wszystkie informacje masz w umowie i warunkach tejże umowy, twoją rezerwacją opiekuje się biuro podróży, sprawdź czy podałeś prawidłowe dane do kontaktu
W obu powyższych przypadkach jesteś pasażerem tego kosmicznego statku i masz się czuć odpowiednio zaopiekowany i poinformowany, współpracuj, odbieraj telefony, czytaj maile. Nie musisz być na wiecznym czuwaniu.
- wakacje bez względu na rodzaj lotu, które zarezerwowałeś bez udziału biura podróży czy doradców. Bądź czujny, śledź komunikaty na stronach przewoźnika, dotrzymuj dat odprawy, dopełnij wszystkich swoich obowiązków, nie przegap istotnych kwestii, jesteś kapitanem swojego okrętu i odpowiedzialność leży po Twojej stronie.
Bardzo się cieszymy, że po latach pracy, mamy możliwość współpracować z coraz bardziej świadomymi turystami, którzy znają swoje prawa i obowiązki, którzy potrafią pytać, szukać, a niekiedy dawać nam cenne wskazówki, które w naszej codzienności są powszechne, a okazuje się, że jednak mają ogromne znaczenia dla innych turystów i są inspiracją do takich wpisów. Ten dedykuję wszystkim naszym czytelnikom, obserwatorom, którzy nie wstydzą się podzielić uwagami, swoimi spostrzeżeniami. Dzięki Wam, ktoś z pewnością będzie bardziej spokojny i świadomy. A jeśli macie tematy, które uważacie za interesujące, ciekawe, wątpliwe to ja z nieskrywaną przyjemnością posłucham i podejmę się kolejnych, bo to miejsce jest dla Was od nas.

no to cześć!

