W naszym życiu zadziało się wiele zmian. Jedną z nich była konkretna przerwa od podróży spowodowana ciążą. Ciąże po 40-tym roku życia uznawane są za ciąże wysokiego ryzyka i mimo, że przebiegają prawidłowo, są wrzucone do wora tych wymagających większej troski. Decyzja o ciąży w naszym przypadku była przemyślana i świadoma jak nigdy wcześniej, zatem nie czyniliśmy dramatu z powodu szlabanu na podróże. Mimo, że jako doradcy podróży nie pamiętamy takiego roku, aby przynajmniej raz w miesiącu gdzieś nie ruszyć, to teraz z pokorą cierpliwie przestawiliśmy priorytety. Zdradzę Wam po cichu, że jestem domatorką i mimo, że kocham podróże, to nie dla mnie kilkumiesięczne podróże czy przeprowadzki na okres zimowy do Azji. Mawiają , że dom jest tam gdzie nasze serca, a to moje zdecydowanie najlepiej się miewa w Górach Świętokrzyskich, najstarszych górach w Europie. Mogliśmy mieszkać w każdym miejscu na ziemi, latami szukaliśmy tego jedynego, aż po latach podróżowania i szukania, zorientowaliśmy się, że to nie Grecja nas woła, nie Karaiby, nie Azja, a nasza mała wioska pod Kielcami, w której czujemy się jak w RAJU. Nie wiem kiedy zleciały te ostatnie miesiące, ale nagle okazuje się, że rozpoczęłam 9 miesiąc ciąży, a jedyna podróż jaką zrealizowaliśmy w tym czasie zapadnie w naszej pamięci na zawsze.
BABYMOON podróż w ciąży- tak nazywa się ostatnia wspólna podróż rodziców przed narodzinami dziecka. Pojęcie nabrało większego rozpędu w latach 70-tych w Hollywood, gdzie rodziła się w tym czasie moda na wszystko. Amerykanie jako specjaliści w wyznaczaniu trendów w owych czasach, połączyli dwa terminy czyli BABY i MOON inspirując się terminem HONEYMOON, czyli miesiącem miodowym. BABYMOON był pierwotnie wyjazdem po narodzinach dziecka, ale z czasem okazało się, że ta ostatnia podróż przed narodzinami woła o większa potrzebę. W Europie termin ten nie jest nadzwyczaj popularny, choć używany. Zdecydowanie furorę od roku 1979 czyni w USA i tutaj urodził się istny szał na tego typu wyjazdy. Nie ukrywam, że do czasu naszej podróży wrześniowej, nie mieliśmy pojęcia, że taki termin jak BABYMOON isnieje. W branży turystycznej w Polsce i w biurach podróży nie istniał wcale. Należymy do grona przyszłych rodziców, którzy raczej nie fiksują się na parentingową modę na smoczki, wózki, łóżeczka i inne błękitne porody. Skupiamy się na potrzebach, a nie modzie i to chyba właśnie kwestia tej „dorosłości” 😉 W pierwszej ciąży było zupełnie inaczej i mimo, że tą historię opowiedziałam niedawno w wielkim skrócie, to porównanie naszych zachowań, wyborów, nieświadomych decyzji mamy wybitne. Możesz poczytać nasz słynny wpis PASS jeśli masz na to przestrzeń i siłę.

Nie wiedząc, że wkraczamy w modowe sidła rodem z Hollywood, marzyliśmy o wspólnej podróży, tylko we dwoje, bez towarzystwa. Uwielbiamy hotele tylko dla dorosłych i mimo, że jako doradcy podróży odwiedziliśmy tysiące hoteli różnej maści, to właśnie ten koncept ADULTS ONLY czynił nam zawsze największą radość w świecie. Nie każdy hotel w tym koncepcie rozpieścił, nie każdy spełnił nasze potrzeby. ADULTS ONLY nie równa się SPEŁNIONE POTRZEBY. Mamy porównanie i wiemy czego szukamy, dlatego wybór hotelu nie był żadnym wyzwaniem. Wyzwaniem za to było oczekiwanie na zielone światło od lekarza prowadzącego. Na wstępie Wam zdadzę, że czynię obserwacje, bardzo skrupulatny research przepisów, formalności i zachowań społecznych. Rozmawiam, pytam i dociekam zasad. Dziś wiem, że prawo prawem, zasady zasadami, a człowiek i tak zrobi jak uważa. Jestem z tych , którzy uwielbiają ryzyko, w życiu zrobiłam więcej szalonych rzeczy niż tych w kanonie normalnych. Ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo przyszłego obywatela tej planety, to moje zachciewajki i pokusy zeszły na dalszy plan i to mocno. To zapewne też historia pierwszej ciąży, to doświadczenie, to ta dojrzałość lub starość jak kto woli, to pokora. Jedno jest pewne, czuję spokój gdy WIEM, gdy jestem świadoma, gdy mam plan i wiem jakie warianty czekają na horyzoncie. Podczas tego oczekiwania na zielone światło na lot, dostałam wiele rad. „Po co pytasz lekarza? leć”, „nikt tego nie sprawdza”, „nikt nie pyta”. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że gdyby nie nasz BABYMOON, nie przekonałabym się nigdy jako doradca podróży, że można wpakować się w niezłe tarapaty, koszty i nieprzyjemności, jeśli leci się w ciąży na nieświadomce.
Nie będę skupiać się na kwestii medycznej, tą pozostawiam specjalistom. Wspomnę jedynie, że jeśli czujesz się na siłach, znasz swoje ciało, Twoja ciąża przebiega prawidłowo, a Twój lekarz nie widzi „ale”, to nie ma żadnych przeciwskazań do latania samolotami w tym wyjątkowym stanie. Ciąża to nie choroba, ciąża to naturalny proces, który może skończyć się pięknymi narodzinami, lub poczuciem ogromnej straty. Pierwszy trymestr ciąży jest z medycznego punktu widzenia najbardziej narażony na wszelkiego rodzaju ryzyka. W tym czasie podróże samolotem nie są wskazane, ale nie są zakazane i wtedy decyzję o podróży podejmują rodzice. Nie masz obowiązku pytać lekarza o zgodę, nie musisz mieć wypełnionych formularzy dla linii lotniczej, nie musisz nic. Jedyne co warto mieć w głowie to pytanie: czy jestem gotowa/y na każdy scenariusz? Ten piękny i ten najgorszy? Jak sobie poradzę daleko od domu? Jakie mam ubezpieczenie, czy nie ma wykluczeń? Czy dam radę psychicznie? Czy chcę podejmować takie ryzyko? Odpowiesz sam/a przed sobą. Odpowiecie razem, bo decyzja fajnie gdy jest WASZA wspólna. Drugi trymestr to najlepszy czas w tym ciążowym okresie. Między 14-27 tygodniem ciąży czas na podróże jakby wymarzony, jeśli oczywiście ciąża przebiega prawidłowo. Większość kobiet czuje się wspaniale, dostaje od losu super moce, które są nawet większe niż przed ciążą. Miałam to szczęście i wykorzystałam ten czas na maksa, ale nie w podróży. Zgody na lot wciąż nie było. Lekarze czynią sobie poduszkę bezpieczeństwa, bo gdy podczas podróży zadzieją się komplikacje, to prześwietlany będzie każdy etap, każda decyzja, każdy ostrzegawczy znak, każde przeciwskazanie. To odpowiedzialność zawodowa i niekiedy czyniona na wyrost, ale tak już jest. Na forach, których jak wiecie jestem ogromną przeciwniczką z racji dezinformacji i fake newsów, ale wchodzę, aby szukać patologii i ostrzegać Was przed zagrożeniami, naczytałam się pełną czapę trików. Trafiłam nawet na tiktokowe metody na takie sytuacje. Jak oszukać system, aby ruszyć w świat… i pozostawię to bez komentarza. Wniosek mam jeden: FORA KOBIET w ciąży są jeszcze większym zbiorem bzdór, nieproszonych rad, podpowiedzi jak obejść prawo i oszukać przeznaczenie niż fora turystyczne. Nie polecam, bo większośc z tych „mądrości” jest niezgodna z prawdą, prawem, a przede wszystkim naraża Was i Wasze pociechy na niebezpieczeństwo! Chcesz bezpiecznie podróżować w ciąży? Forum omijaj szerokim łukiem.
O czym warto pamiętać gdy planujesz podróż w ciąży? Oto moje podpowiedzi jako doradcy podróży i jako przyszłej mamy, która w ciąży podróż zrealizowała.
- Zanim podejmiesz decyzję o zakupie wyjazdu, rezerwacji biletów, skonsultuj swój stan zdrowia i kwestie bezpieczeństwa z lekarzem. Porozmawiaj o ryzyku.
- Bez względu na liczbę dni do wylotu (jeśli ciąża przebiegała prawidłowo) wykup ubezpieczenie od kosztów rezygnacji. W chwili komplikacji i konieczności anulacji wyjazdu z powodu stanu zdrowia, otrzymasz pełny zwrot kosztów za wakacje.
- Większość linii lotniczych wymaga pisemnego oświadczenia lekarskiego między 27-36 tygodniem ciąży, że nie ma przeciwskazań do lotu. Po 36 tygodniu wiele linii lotniczych odmawia wejścia na pokład samolotu lub ich nie rekomenduje, co może być zielonym światłem do odmówienia przez ubezpieczyciela wypłaty odszkodowania podczas anulacji wyjazdu, czy pokrycia kosztów leczenia.
- Jeśli to ciąża mnoga, będzie rządzić się zupełnie innymi prawami niż ciąża pojedyncza szczególnie w kwestii przepisów linii lotniczych.
- Wybieraj miejsca z dobrze rozwiniętą służbą zdrowia, gdzie do opieki prenatalnej i okołoporodowej masz swobodny dostęp.
- Polisa podstawowa nie jest wystarczającą ochroną w żadnej podróży, a w trakcie ciąży powinna być rozszerzona i z dużym zakresem świadczeń. Wielu ubezpieczycieli powikłania w ciąży wyklucza z ochrony, a niektórzy wskazują na specjalne formalności, bez których ochrona wygasa. EKUZ nie jest wystarczającą ochroną w podróży po Europie. Dodatkowo zapewne nie chcesz odbijać się od drzwi publicznej służby zdrowia, a stawiasz na najlepszą, prywatną, bez zbędnej biurokracji.
- ZAWSZE zabierz ze sobą dokumentację medyczną i kartę ciąży, a formularz ze zgodą lekarza jeśli łapiesz się w przedziale tygodni wskazanych przez przewoźnika.
- Długie loty w ciąży nie są wskazane (max do 6 h), a zatem rozważ lot z przesiadką jeśli marzysz o BABYMOON np. na Malediwach.
- Nie masz prawa do miejsc przy wyjściu awaryjnym, ale z większą przestrzenią na nogi już tak, a zatem sprawdź możliwość wykupienia takiej usługi zanim podejmiesz decyzję o podróży. Miejsca skrajne od strony korytarza to dobry wybór, gdyż warto pobudzić limfę, czy nie wstrzymywać potrzeb fizjologicznych. Rozprostowanie nóg w celu lepszego krążenia wskazane. Ja zabrałam pończochy uciskowe/kompresyjne do samolotu i to był strzał w dychę.
- Pamiętaj, że loty samolotem to opóźnienia, przestoje, czasem duchota na płycie lotniska w oczekiwaniu na lot, czy opuszczenie samolotu po wylądowaniu. Mogą pojawić się niewygody, a nawet anulacje i odwołane loty. Nikt nie patrzy wtedy, że jesteś w ciąży. To ty świadomie wybrałaś tą formę transportu, nie czyń z siebie ofiary, bo weszłaś na pokład samolotu dobrowolnie. Masz prawo do ominięcia długiej kolejki będąc w ciąży, ale nie otrzymujesz z tego tytułu odznaki TURBO PASAŻERA, dla którego cały ruch lotniczy zaczyna działać pod dyktando. Warto to wiedzieć.
- Na lot przygotuj sie odpowiednio, zadbaj o przekąski, napoje, niezbędne leki i dobry stan psychiczny. Brak przygotowania może wpływać na Twoje samopoczucie bez względu na ciąże czy jej brak. Skoki i spadki hormonalne mogą potęgować emocjonalne odczucia, a zatem bądź świadoma swoich emocji. Twoje emocje są TWOJE i nie powinny mieć wpływu na pozostałych pasażerów lotu.
- Jeśli potrzebujesz pomocy, niezwłocznie poinformuj o tym personel pokładowy.
Niektóre linie lotnicze posiadają swoje gotowe formularze lotu dla grup wyższego ryzyka, lub dla osób z niepełnosprawnościami czy wymagających asysty. Na pokładzie powinna znajdować się choć jedna osoba wśród personelu, która będzie zdolna do udzielenia pierwszej pomocy. Do grupy podwyższonego ryzyka zaliczają się również kobiety w ciąży i mimo, że ciąża to nie choroba, co już dziś wspominałam, to kwestia bezpieczeństwa i asekuracji ze strony linii lotniczej zasadna. Zaświadczenie powinno być wystawione w j.angielskim i podpisane przez lekarza prowadzącego Twoją ciąże w określonych ramach czasowych. I tutaj obalę jeden mit krążący w przestrzeni internetowej. Zgodę na lot wydaje lekarz prowadzący! nie położna, nie pielęgniarka, nie sąsiad, czy kosmetolog. Lekarz ginekolog wpisany do karty ciąży pacjentki, jest jedyną właściwą osobą do wydania zaświadczenia w temacie zgody na lot. Argument jest konkretny i nawet z nim nie próbujcie walczyć. Ubezpieczyciel w chwili zdarzenia sprawdza zgodę na lot pacjentki. Sprawdza cały przebieg ciąży i czy nie było w trakcie przeciwskazań i komplikacji. Jeśli zgody brak, lub jest wysawiona przez osoby nieupoważnione, cały proces leczenia i jego koszt pokrywany jest przez pacjentkę. Chcecie wiedzieć ile kosztuje tygodniowa hospitalizacja w Turcji związana z poronieniem czy podtrzymaniem ciąży? ten koszt szacuje się na około 100 tyś złotych, w Stanach Zjednoczonych jest to ponad sześć razy więcej. Do tego dojdą koszty transportu, zapewne dłuższego pobytu w kraju zdarzenia, nowe przeloty, bo po zabiegu ryzyko zakrzepów jest zbyt wysokie i nikt nie wyda zgody na szybkii planowany lot zaraz po zdarzeniu. A zatem jeśli przemiła położna wystawia ci zaświadczenia i podpisuje się imieniem i nazwiskiem, to poproś od razu o zgodę na pokrycie kosztów leczenia, jeśli ten obowiązek spadnie na Ciebie. Gwarantuje ci, że ten podpis nie przyjdzie łatwo, jesli w ogóle się uda. Drastyczne przykłady zawsze działaja na wyobraźnię, a ja w takie potrafię, bo w historii naszego biura poronień w podróży w obcym kraju doświadczyliśmy wśród klientów sporo. Niektóre przeszły w atmosferze spokoju i pełnego zrozumienia sytuacji, a niektóre obardczone ogromnym stresem i kosztem finansowym, bo ktoś postanowił przechytrzyć system. Zawsze macie wybór.
Zaświadczenie otrzymałam w 8 miesiącu ciąży, a wraz z nim ostatecznie podjęliśmy decyzje o locie. Dostawaliśmy pytania czemu zatem nie podróż autem po Europie. Odpowiedź jest prosta. Opieka w krajach takich jak Włochy, Francja, Grecja była niewystarczająca na nasze potrzeby. Jazda autem wiele godzin wcale nie minimalizowała ryzyka. Podjęliśmy decyzję, że jesli opieka medyczna to w TURCJI, bo jest zdecydowanie w tej kwestii najlepsza biorąc pod lupę kierunki do 3h lotu. Byłam przygotowana na lot jak nigdy wcześniej. Miałam niezbędne ubezpieczenie (zawsze latam z VIP polisą, która ma wszystko co daje nam poczucie spokoju). Posiadałam zaświadczenie jakie wymagała moja linia lotnicza i postanowiłam poczynić test, a wręcz prowokację, aby sprawdzić jak ten proces działa w praktyce. Na lotnisku trafiliśmy idealnie na start odprawy, zatem nie musiałam omijać kolejek. Stylizację przyodziałam wygodną, ale też taką, która nie miała ukrywać, a wskazywać na zaawansowany stan ciąży. Chciałam sprawdzić reakcje obsługi lotniska w tym całym procesie, a także obserwuję jak mają się dobre zwyczaje wśród różnych kultur i grup społecznych. Obsługa na lotnisku ani razu nie spytała o ciążę mimo, że legginsy ciążowe i widoczny brzuszek. Otrzymałam kartę pokładową, po czym postanowiłam poinformować, że jestem doradcą podróży i testuję proces podróży kobiety w ciąży. Spytałam, czy skoro ciąża jest widoczna, to takie pytanie nie powinno paść ze strony obsługi. Pani odpowiedziała nieśmiało, że nie wie. Poklikała w komputerze i dała do podpisu formularz , który był dokumentem informującym, że dobrowolnie i świadomie wchodze na pokład samolotu, że dopełniłam formalności i jestem świadoma zagrożenia. Moje zaświadczenie lekarskie jakie miałam przygotowane wcześniej, zostało skopiowane i dołączone do podpisanego formularza lotniskowego. Nadanie bagażu wraz z tymi formalnościami potrwało może 5 minut, czyli nieco dłużej niż standardowe nadanie bagaży w Warszawie z jakim miałam do tej pory do czynienia. Otrzymałam karty pokładowe i koniec formalności. W Polsce nie doświadczyłam ani nadzwyczajnego traktowania, ani uprzejmości w związku z ciążą, nie zostałam przepuszczona przez inne kobiety w toalecie w kolejce. I teraz ważne! Nie miałam takich oczekiwań, testowałam, obserwowałam zachowania, uwielbiam to czynić w różnych kulturach i strefach czasowych.
Przed wejściem na pokład samolotu, już przed samym GATE, poproszono mnie o zaświadczenie lekarskie raz jeszcze. Sprawdzono i weszłam na pokład samolotu. Lot przeszedł bardzo sprawnie, potrwał niecałe 3 godziny i z premedytacją wybraliśmy TURCJĘ, bo byliśmy tu dziesiątki razy, znamy ten kawałek świata doskonale, czujemy się tu bardzo dobrze. Krótki lot, wybrany hotel spełnił absolutnie wszystkie nasze potrzeby z nawiązką, a pare kilometrów dalej klinika, która w razie sytuacji awaryjnej miała być naszym wsparciem. Na szczęście nie było takiej potrzeby, a podczas całej podróży i naszego BABYMOON czułam się wspaniale. W Turcji traktowanie kobiety w ciąży oceniam 10/10. Poczułam to już po wylądowaniu. Wieczny uśmiech na twarzach, pytania czy nie potrzebujemy pomocy, jak się czuję i wszystko czego w zasadzie nie doświadczyłam w Polsce przez cały okres ciąży, a w wielu miejscach publicznych byłam. Nie oczekuję nadzwyczajnego traktowania, ale sama wiem, jak wiele razy puszczałam inne kobiety przodem, jak nie miałam oporu przed spytaniem ich czy mogę jakoś pomóc, czy serwowałam zwyczajny , a jednak jak się okazuje nadzwyczajny uśmiech. Pmiętajmy też, że nasz brzuszek w cale nie musi świadczyć o ciąży. Dlatego też wiele linii lotniczych nie pyta o to, bo są kraje takie jak USA, gdzie za takie pytanie możesz otrzymać pozew sądowy 🙂 Taka poprawnośc polityczna i ostrożność w białych rękawiczkach. Zatem jeśli sama nie zakomunikujesz, że jesteś w ciąży możesz nawet nie być o to spytana.
Skorzystałam z prywatnego transferu (usługa dodatkowo płatna), w celu uniknięcia długiej drogi z lotniska do hotelu i z hotelu na lotnisko. Poruszyłam ten temat w rolce na insta i polecam nadrobić. Prywatne transfery to super sprawa, a w przypadku takim jak ciąża, choroba lokomocyjna, gromadka dzieci czy najzwyczajniej w świecie chęć wygody, to rozwiązanie idealne. Niekiedy prywatny transfer to jedyne rozwiązanie, gdyż autokar czy auto nie jest przystosowane do przewozu osób z niepełnosprawnościa ruchową. Korzystamy z takiej usługi praktycznie zawsze, chyba że wynajmujemy auto zaraz po wylądowaniu. Grupowe transfery czynimy wtedy, gdy do hotelu jest rzut beretem, lub gdy prywatne są mocno nieopłacalne finansowo. W Turcji prywatny transfer sprawdza się super i oszczędza konkretny czas dotarcia do hotelu.
W Turcji na powrocie ominęłam długą kolejkę do nadania bagaży, bo taki przywilej posiadają kobiety w ciąży z partnerem, rodziny z dziećmi do 2 roku życia i osoby z niepełnosprawnością. Aby skorzystać z takich przywilejów należy posiadać zaświadczenie lekarskie lub dzieciaki w tym wskazanym przedziale wieku. Co lotnisko to inne regulaminy i zawsze polecamy sprawdzać jakie macie prawa i przywileje, a jakie obowiązki jako pasażerowie konkretnych lotów.
Od razu zostałam poproszona o zgodę lekarza na lot, a karta pokładowa chwilę potem wydana była bez większych problemów. Przed wejściem do gejtu pojawił sie pewien techniczny klops i tutaj poczułam , że stajemy przed wyzwaniem, ale samo uczestnictwo w tym absurdzie dało sygnał, że znajomość swoich praw i wiedza na temat regulaminów to złoto. Zaświadczenie lekarskie jest wydawane na konkretny czas i jest ważne przez określone dni. Nie jest to opcja bezterminowa. Obsługa lotniska stwierdziła, że zaświadczenie jest nieważne i wygasło 2 dni wstecz. Nie była to prawda. Zaświadczenie zostało wydane zgodnie z przepisami linii lotniczej, co pokazaliśmy obsłudze lotniska. Poprosiliśmy o rozmowę z przełożonym, bo były rozkładane ręce i brak decyzyjności pracownika. Gdy to nastąpiło i przedstawiliśmy zaświadczenie i nasze argumenty oraz paragrafy, zostaliśmy z uśmiechem wpuszczeni na pokład samolotu. Znajomość języka, znajomość prawa, regulaminu linii lotniczej tej konkretnej (każda ma inny), to Wasza przepustka do spokoju. Podczas tej sytuacji pomyśleliśmy o wszystkich, którzy bez przygotowania, a jednak w ciąży trafiają na takich formalistów i co wtedy? STRES, LĘKI, ATAKI PANIKI, a przecież to ciąża. Można się nieźle zestresować. W nas był ogromny luz i wiedzieliśmy, że damy radę, bo byliśmy przygotowani i świadomi wszystkiego co się dzieje i co może się wydarzyć.
Przygotowałam Wam zestawienie kilku najbardziej wybieranych przez Was przewoźników zarówno tych czarterowych jak i rejsowych oraz ich ogólne zasady. Zaznaczyć pragnę, że regulaminy i zasady uwielbiają się zmieniać. Śledzimy je uważnie, ale tylko i wyłącznie w stosunku do konkretnych klientów i rezerwacji założonych w naszym biurze podróży. Nie będziemy tego czynić z pewnością w przypadku obcych rezerwacji i turystów, którzy znaleźli ten wpis przypadkiem. Trafiłeś/aś przypadkiem to wiedz, że doradca podróży nie musi dzielić się tą wiedzą z każdym. My czynimy to z przyjemnością, nieodpłatnie, a turystów którzy dokonują rezerwacji w naszym biurze, otaczamy opieką po naszemu. Wiedza serwowana na blogu jest przekazywana przez nas dobrowolnie, ale ma też ograniczony zakres i aktualizację. Mamy nadzieję, że to rozumiesz i zadbasz o siebie odpowiednio, albo następnym razem skorzystasz z opieki doradców podróży i zobaczysz jaka to wygoda, chociażby w takich przypadkach jak potrzeba spokoju i zaopiekowania w ciaży.
|
Przewoźnik |
Typ lotu |
Limit tygodnia ciąży |
Dokument / Formularz |
| LOT Polish Airlines | rejsowy | do 32 tc bez dokumentu; powyżej 32 tc wymagany MEDIF | MEDIF LOT |
| Ryanair | rejsowy | po 28 tc wymagany formularz; po 36 tc zakaz | Fit-to-Fly Ryanair |
| Wizz Air | rejsowy | III trymestr wymaga Fit-to-Fly | Fit-to-Fly Wizz Air |
| KLM | rejsowy | nie zaleca po 36 tc | MEDIF KLM |
| Eurowings | rejsowy | do 36 tc | MEDIF Eurowings |
| Enter Air | czarterowy | do 34 tc | MEDIF Enter Air |
| Smartwings | czarterowy | do 34 tc | NIEWYMAGANE |
| SunExpress | czarterowy | do 34–36 tc | NIEWYMAGANE |
| Mavi Gök | czarterowy | do 34 tc | Fit-to-Fly |
| Emirates | rejsowy | do 36 tc; od 28 tc zaleca się Fit-to-Fly | Fit-to-Fly Emirates |
| Qatar Airways | rejsowy | do 36 tc; od 28 tc zaleca się Fit-to-Fly | Fit-to-Fly Qatar Airways |
| FlyDubai | rejsowy | do 36 tc; powyżej wymaga formularza | Fit-to-Fly FlyDubai |
| Buzz | rejsowy (Ryanair Group) | po 28 tc wymagany Fit-to-Fly; po 36 tc zakaz | Fit-to-Fly Ryanair/Buzz |
|
zestawienie przygotowane przez lastowicze.blog na podstawie dostępnych regulaminów i zasad obowiązujących na dzień publikacji wpisu |
|||
| * tc oznacza tydzień ciąży | |||
Każdy turysta, który przed dokonaniem rezerwacji wakacji poinformuje nas o ciąży, otrzyma pełne przygotowanie merytoryczne i formalne z aktualnymi przepisami dotyczącymi podróży w ciąży. Przekażemy aktualne formularze i wesprzemy w procesie przygotowania do podróży. Pomożemy w doborze odpowiedniej ochrony w postaci polisy. Oferty LAST MINUTE w tym przypadku nie będą objęte taką opieką, gdyż na przygotowanie i otoczenie uwagą mamy ograniczoną pulę miejsc. Nie ścigamy się z czasem i z potrzebą wylotu, bo BEZPIECZEŃSTWO przede wszystkim. Zaplanuj swoje wakacje z głową i odpowiednim wyprzedzeniem.
Jeśli masz juz dokonaną rezerwację w naszym biurze, a w chwili rezerwacji nie było ciąży, również daj nam znać. Kwestie ubezpieczenia, spełnienia formalności czy też rezygnacji to warianty jakie warto wziąż pod uwagę. Pomożemy w wytłumaczeniu każdego z nich.
Podczas naszego BABYMOON sprawdziliśmy jak branża turystyczna w Polsce ma się z tą dziedziną i doszliśmy do wniosku, że nie ma się wcale. A zatem my lubimy robić ten pierwszy krok i wprowadziliśmy do naszej oferty specjalny produkt zwany BABYMOON, który otoczony będzie szczególną opieką, spokojem i merytorycznym wsparciem jakie możemy zaoferować jako doradcy podróży z 18 lenim doświadczeniem. Niektóre swery odkryliśmy niedawno, a stało się to za sprawą naszej ciąży, ale przez to odkryliśmy zakamarki, które są bardzo mocno zaniedbane pod kątem informacyjnym w branży turystycznej. Z przyjemnością będziemy dzielić się naszą wiedzą z turystami, którzy dokonują rezerwacji w naszym biurze. Nie wiem czy wiecie, ale taka opieka to koszt zero złotych, a koszt za wakacje ponosicie identyczny jak na stronie organizatorów, z którymi współpracujemy. Wartość dodana w postaci świętego spokoju to coś co sprawia, że grono Lastowiczów rośnie w siłę. Wyselekcjonowana oferta hotelowa na Wasz BABYMOON nie będzie dostępna nigdzie! Konkretne hotele i inspiracje przekazujemy zawsze po wysłuchaniu Waszych potrzeb. Nasz BABYMOON był wymarzony, ale nie daj się skusić naszą opinią, bo nie znasz naszych potrzeb. To jedyny w swoim rodzaju wyjazd i ekstra gdy jest wyjatkowy, a nie skopiowany. Posłuchamy Ciebie i uszyjemy BABYMOON specjalnie dla Ciebie, a w gratisie otrzymasz pełne wsparcie merytoryczne w kwestii przygotowania, formalności i opieki w sytuacjach alarmowych. W niedalekiej przyszłości otrzymasz spersonalizowany poradnik ze wszystkimi wskazówkami i checklistą. Póki co zadbamy o siebie , o nas i o nowego obywatela tego pięknego świata. Na wszystko przyjdzie czas. Naszą relację z BABYMOON możecie zobaczyć w zapisanym wydarzeniu na instagramie. To była wymarzona współpraca i ciężko będzie to przebić 🙂
9 miesiąc ciąży rozpieszcza mnie wybitnie, daje wenę do pisania i z wielką przyjemnościa poczyniłam ten wpis, być może ostatni przed porodem… Niechaj Was ten wyjątkowy czas otacza spokojem, zaufaniem i zdrowiem.
No to cześć!


